Skaner 3D do pomieszczeń to najszybszy sposób, żeby udokumentować rzeczywisty stan wnętrza bez ręcznego mierzenia taśmą. Zamiast wypisywać wymiary na kartce i potem walczyć, żeby rzut się domknął, przechodzisz przez pomieszczenia ze skanerem w dłoni, a komplet danych masz po kilkunastu minutach. Z tej chmury wyciągasz potem rzuty, powierzchnię, kubaturę i model 3D. Wyjaśniamy, jak to działa i dla kogo realnie się opłaca.

Jak działa skanowanie pomieszczeń

Do wnętrz najlepiej sprawdza się ręczny skaner SLAM 3D. Nosisz go w dłoni i skanujesz w ruchu, a chmura punktów buduje się na żywo. Algorytm SLAM ustala położenie urządzenia na podstawie geometrii otoczenia, więc nie potrzebuje GPS, którego we wnętrzu i tak nie ma. Laser sam świeci, dlatego ciemne korytarze, piwnice i pomieszczenia bez okien skanujesz tak samo dobrze jak rozświetlony salon. Skaner działa na własnej baterii, nie potrzebujesz źródła prądu na obiekcie, wystarczy dostęp.

Efekt jest taki, że typowe mieszkanie albo kondygnację biurową obchodzisz w kilkanaście minut, bez statywu i bez przerw. Na ekranie od razu widzisz, czy nie pominąłeś pokoju, więc nie wracasz na obiekt po brakujący fragment.

Co wyciągniesz z chmury wnętrza

Surowa chmura punktów to dopiero materiał. Z niej powstaje to, co realnie zamawiasz:

Wszystko na podstawie pomiaru rzeczywistego, więc dokumentacja obejmuje też to, czego nie ma na starych rzutach: skosy, wnęki, nierówności ścian, rzeczywiste grubości. Dane wychodzą w formatach, które wchodzą w twój program. Standardem jest chmura E57 i XYZ, którą przyjmuje ArchiCAD, a dalej DWG, Revit i AutoCAD.

Dla kogo jest skaner 3D do pomieszczeń

To narzędzie kilku branż naraz:

Wspólny mianownik jest jeden: każdy z nich potrzebuje szybkiego, wiarygodnego obrazu wnętrza, na którym można pracować albo który można pokazać klientowi. Jeśli interesują cię całe obiekty, a nie pojedyncze pomieszczenia, zajrzyj do wpisu o skanerze 3D do inwentaryzacji budynków.

Jaka dokładność wystarcza

We wnętrzu liczy się przede wszystkim dokładność względna, czyli czy wymiary zgadzają się między sobą. Ręczny skaner SLAM 3D osiąga poziom rzędu jednego centymetra, co w zupełności wystarcza do rzutów, przekrojów, powierzchni i kubatury. Powiem uczciwie, tak jak mówi cała branża: gdy potrzebna jest milimetrowa dokładność i idealnie czysta chmura, sięga się po skaner naziemny na statywie. Ale do typowej inwentaryzacji wnętrz to tempo i kompletność, a nie ostatni milimetr, decydują o opłacalności. Pełne porównanie naziemny kontra SLAM rozpisałem w poradniku o tym, jak wybrać skaner 3D do budynków.

Ile to kosztuje

Cena usługi skanowania pomieszczeń zależy głównie od powierzchni i liczby pomieszczeń, stopnia skomplikowania geometrii oraz zakresu opracowania, czyli czy chcesz samą chmurę, czy gotowe rzuty i model. Do wyceny wystarczy lokalizacja obiektu, liczba pomieszczeń, wstępny metraż i to, co ma być na wyjściu. Koszt zwykle zwraca się już przy pierwszym projekcie, bo oszczędzasz dni ręcznych pomiarów i unikasz błędów, które wychodzą dopiero na budowie.

Wskazówka z terenu Skanujesz wnętrze bez okien albo piwnicę? Pracuj w trybie czystego SLAM, bez prób georeferencji GNSS. Sygnału satelitarnego pod dachem i tak nie ma, a osadzenie w układzie 2000 zrobisz przez punkty kontrolne.

Podsumowanie

Do pomieszczeń i wnętrz ręczny skaner SLAM 3D jest narzędziem niemal idealnym, bo nie zależy od GPS, prądu ani światła, a całą kondygnację ogarnia w kilkanaście minut. Chcesz zobaczyć, jak ręczny skaner SLAM 3D GEOSUN GS-200G poradzi sobie z twoim obiektem, umów demo. A jeśli dopiero dobierasz sprzęt, zacznij od poradnika o tym, jaki skaner 3D do budynków wybrać.